6 przykazań content marketingowych: jak odnieść sukces bez utraty zdrowia psychicznego

Dyrektorzy generalni, przedsiębiorcy i trenerzy - to dla Ciebie.

Thomas Jefferson był trzecim prezydentem Stanów Zjednoczonych. Po lewej stronie jest jego nagrobek.

Czy wspomina coś o tym, że jest prezydentem? Nie.

To było jego życzenie. Podobno zostawił wyraźne instrukcje, jak powinien czytać jego nagrobek. I najwyraźniej w rezultacie: był totalną gwiazdą rocka.

Mam na myśli, daj spokój, to imponujące CV. To życie ma wpływ. Celowo pominąć wzmiankę „POTUS” w swoim epitafium.

Jak myślisz, dlaczego on to wybrał? Dlaczego zidentyfikował (i chciał być zapamiętany) głównego autora Deklaracji przede wszystkim przede wszystkim?

Prawdopodobnie dlatego, że zrozumiał to, o czym chyba zapomnieliśmy - że uchwycenie i przekazanie pomysłów jest o wiele ważniejsze niż jakikolwiek tytuł, jaki moglibyśmy kiedykolwiek przyjąć.

Słowa, które piszemy, filmy, które tworzymy, firmy, które budujemy, zdjęcia, które robimy, obrazy, które malujemy - te rzeczy mogą potencjalnie żyć długo po naszym odejściu.

W świecie, w którym znikają zdjęcia, ulotne tweety i przeciążenie informacją, zapominamy, że to, co tworzymy, może mieć trwały wpływ - w głowach czytelników i całego społeczeństwa.

Chociaż jest mało prawdopodobne, aby ktokolwiek z nas napisał coś tak znaczącego jak Deklaracja Niepodległości, nie jest mało prawdopodobne, abyśmy mogli napisać coś, co wpłynie na ludzi dzisiaj, a nawet przyszłe pokolenia. Myślę, że ważne jest, abyśmy nie stracili z oczu tego, co wszyscy tutaj robimy.

Nie byliśmy na tej ziemi, aby gromadzić kliknięcia, polubienia, klaśnięcia, wyświetlenia i subskrybentów e-maili. Umieszczono nas tutaj, aby wywrzeć wpływ. Zrobić coś wartościowego dla innych.

„Przykazania content marketingu”, których przestrzegam, dla siebie i dla moich klientów, to tak naprawdę zbiór zasad, które pomagają nam wszystkim zachować rozsądek. Pomagają nam skupić się na misji, a nie na głodzie kliknięć. Pomagają nam utrzymać uziemienie. Pomagają mi skupić się na szerszym obrazie.

Dziwne jest to, że przestrzeganie tych zasad, choć sprzeczne z intuicją, daje realne rezultaty. Pomagają w osiągnięciu tego, do czego przede wszystkim dąży budżet content marketingu: sprzedaży. Różnica polega na tym, że nie zapewniamy marnych treści ani oszustw, aby je zdobyć. Stawiamy na przestrzeń serca, przestrzeń duszy i trwały wpływ.

ZASADA 1: Produkcja treści jest usługą samą w sobie.

Jasne, może istnieć inny powód do stworzenia vloga. Jak kierowanie ruchem do produktu lub usługi. Ponieważ równie dobrze wiesz, co ja, że ​​wszystko, co znajduje się za twoją zaporą, stanowi prawdziwą wartość dodaną.

Ale czytelnicy i widzowie mają absurdalnie dopracowany filtr bzdur w dzisiejszych czasach, a haczykiem tego wszystkiego jest to, że nie osiągniesz pożądanego rezultatu, koncentrując się tylko na „pozyskiwaniu potencjalnych klientów” lub „wypełnianiu sprzedaży” lejek."

Ty i ja wiemy, kiedy czytamy stronę sprzedaży, która składa mnóstwo pustych obietnic. Możemy poczuć pustkę w artykule zaprojektowanym tak, aby przyciągnąć subskrybentów e-maili.

I zgadnij co? W takich przypadkach nie klikamy „kup teraz”. Lub odpowiedz na wezwanie do działania na dole strony.

Docelowi odbiorcy nie są inni. Łączymy się z nimi, tworząc autentyczne, przemyślane i głębokie treści. Opowiadając mocną historię. Dzieląc się spostrzeżeniami. Dając coś tym, którzy zwracają na siebie uwagę.

Staraj się dostarczać wartość samą treścią, a nie tylko tym, co nastąpi później.

Dawaj, bo naprawdę chcesz, żeby ludzie odnieśli sukces. Daj, bo chcesz pomóc. Daj, bo to jest właściwe.

Lub, jak mógłby powiedzieć Gary Vaynerchuk, „Jab, Jab, Jab” [na razie zapomnimy o właściwym haku].

ZASADA 2: Podziel się tym, co wiesz i skąd to wiesz.

Niedawno mój znajomy powiedział mi, że dosłownie kopiuje i wkleja POSTY BLOGOWE INNYCH LUDZI i umieszcza je na swojej stronie. Polega na tym, że większość ludzi go nie złapie. Dla SEO. Aby stworzyć iluzję, że coś wie - to, szczerze mówiąc, nie wie.

Jako ktoś, kto pisze artykuły o duchach, byłem trochę zaskoczony. To proste plagiatowanie.

Większość z nas nie posuwa się tak daleko. Ale jesteśmy prawie tak kreatywnie leniwi. Stawiamy w 100% na pomysły innych ludzi. Po prostu zwracam je i przerabiam.

Nie ma nic złego w korzystaniu z pomysłów innych osób. Po to są. Naszym celem jest ich integracja i rozbudowa. Ale wartość, którą możemy zapewnić twórcom treści, nie polega na czerpaniu uznania z pomysłów, ale na poszukiwaniu sposobów ich rozszerzenia, pokolorowania i zmiany.

[Przykład: nauczyłem się dokładnego sformułowania „podziel się tym, co wiesz i jak to wiesz” z artykułu, który jakiś czas temu napisał Nicolas Cole. Pewnie, że to nie jest rewolucyjne i mógłbym to zrobić jak własne, ale dlaczego miałbym?]

Najlepszym sposobem na to jest bycie oryginalnym. Opowiedz swoją historię. Udostępnij swoje badania. Zaoferuj swoje doświadczenia. To o wiele bardziej interesujące niż pisanie kolejnego artykułu o tych samych starych porannych procedurach, które wszyscy wydają się przestrzegać teraz. Lub odreagowując coś, o czym Tim Ferriss napisał obszernie.

Oto kilka przykładów tematów, którymi chcę się teraz dowiedzieć:

  • Jak to jest być teraz kolorową osobą trans w Ameryce?
  • Jak mogę napisać i wygłosić najlepszą mowę ślubną?
  • Czego naprawdę uczysz się w programie MSZ? Lub doktor psychologii. program?
  • Jakie nastawienie, przekonania i wartości muszą przystosować ludzie, którzy przetrwają przez miażdżące przeciwności losu?

Odpowiedzi na te pytania z pewnością będą interesującymi historiami. Są to rzeczy, których nikt nie może wyjaśnić.

Opowiadanie mi o swojej historii i spostrzeżeniach oraz dokumentowanie, w jaki sposób nauczyłeś się określonego tematu, jest niezwykle atrakcyjne. A do tego… nie pozwala czuć się oszustem.

ZASADA 3: Bądź wdzięczny każdemu czytelnikowi, przeglądającemu lub komentującemu.

Nie daj się tak pochłonąć wykonywaniu treści, że zapomnisz, że są prawdziwi ludzie, którzy poświęcają swoim pomysłom swój czas, skupienie i uwagę.

Wiele lat temu nie było to możliwe. Nie można było dotrzeć do ludzi po prostu wpisując kilka słów na klawiaturze i naciskając Enter. Wszyscy jesteśmy w błogosławionej pozycji, aby ten mikrofon nazywał się internetem.

Zamiast denerwować się tym, że Twoje treści miały 1000 wyświetleń mniej niż zwykle, dlaczego nie być tak niesamowicie wdzięcznym osobom, które je oglądały? Dlaczego nie wykorzystać go jako okazji, aby dowiedzieć się, co rezonuje z ludźmi? A może lepiej zrozumieć ludzkie zachowanie, pisanie H / L lub komunikację? Dlaczego by nie być wdzięcznym, że jesteście na tej planecie i robicie to?

Bez względu na to, ile osób ogląda twoje prace, bez względu na to, ilu mają czytelników lub widzów, najpierw musisz traktować ich jak ludzi. Nie prowadzi, nie subskrybentów, nie widzów. Ludzie Ludzie, z którymi możesz się połączyć.

ZASADA 4: Dane to narzędzie, ale nie powie ci wszystkiego.

Każde napisane słowo, każde opublikowane wideo, każde zrobione zdjęcie - po udostępnieniu - można sprowadzić do niektórych punktów danych. Wyświetlenia. Lubi. Akcje. Komentarze Kliknięcia Wskazówki. Obroty.

Nie ma nic złego w monitorowaniu danych dotyczących wydajności. Powinieneś monitorować to do pewnego stopnia. Ponieważ tworzysz dla określonego celu. A jeśli chcesz osiągnąć ten cel, musisz mierzyć swoje postępy.

W przeciwnym razie jest tak, jakbyś był na karuzeli intelektualnej.

Problem polega na tym, że liczby zaczynają przyćmić cel. Zaczynasz mieć obsesję na punkcie statystyk swojej pracy, zamiast skupiać się bardziej na zasadzie nr 1: Produkcja treści jest sama w sobie usługą. Zaczynasz tworzyć z nadzieją na głaskanie ego, a nie z komunikowaniem jakiegoś ważnego ideału.

To jest przepis na porażkę. To także przepis na utratę moralności i umysłu.

Ponieważ istnieje nieograniczona liczba czynników, które mogą prowadzić do sukcesu określonego fragmentu treści. Zainteresowanie. Wyczucie czasu. Cykl aktualności. Platforma. Obrazek. Tytuł. Szczęście.

Formalne podejście do testowania niektórych z tych elementów ma wpływ na dyscyplinę. Ale może łatwo wymknąć się spod kontroli, jeśli nie jesteś. Twoja kreatywność jest zahamowana. Mówisz o tych samych rzeczach w kółko. I wpadasz w depresję - po niekończących się poszukiwaniach większej walidacji.

Więc zapomnij o marnościach. Zapomnij o współczynniku postrzegania. Skoncentruj się na tym, co naprawdę ważne - i to ZAWSZE czytelnicy / obserwatorzy / konsumenci.

Poszukaj danych, które pomogą zmierzyć, że Twoje treści robią coś dla ludzi - pomagając im skalować działalność, głębiej kontaktować się z przyjaciółmi, cokolwiek…

Napisałem artykuły, które uzyskały ponad 100 000 wyświetleń i otrzymały różnego rodzaju „szumy”. Napisałem artykuły, które uzyskały 20 wyświetleń - że moi klienci lub ja otrzymają bardzo prawdziwe, bardzo osobiste odpowiedzi na temat tego, jak ten fragment treści się zmienił, dotknąłem ich, uratowałem lub rezonowałem z nimi.

Nie każdą dodaną wartość można sprowadzić do konkretnego punktu danych. Pamiętaj, dlaczego to robisz.

Zasada 5: Miej cel - a następnie spraw, aby treść działała dla Ciebie.

Jak wygląda Twój sukces w strategii dotyczącej treści?

Najczęstszą odpowiedzią, jaką słyszę, jest: „więcej”.

„Chcę więcej potencjalnych klientów. Więcej widoków. Większa dźwignia. Więcej myśli przywództwa. Nie wiem, czego chcę, chcę tylko więcej ”.

Chociaż docieram do miejsca, z którego pochodzą moi klienci, to okropna odpowiedź. Licencja utknie na bieżni content marketingowej i nigdy nie będziesz zadowolony z wyniku.

Wielu ekspertów powie Ci, że powinieneś publikować posty na Medium, Quora, Instagram, YouTube, Snapchat, Facebook, LinkedIn, Soundcloud każdego dnia. To jest całkowicie nierealne. Praca na pełnym etacie polega na dokumentowaniu i udostępnianiu każdego elementu doświadczenia w wielu branżach.

Jeśli nie masz za sobą dużego zespołu content marketingu, jest to równanie wypalenia zawodowego. Jest to również równanie niepowodzenia na wszystkich innych frontach. Zaczniesz udostępniać i zapomnisz poświęcić czas na to, co ważne - na przykład na prowadzenie firmy lub pisanie następnej książki. Albo nigdy nie zaczniesz, bo to zbyt przytłaczające, by o tym myśleć.

Celem jest znalezienie środka. Opracować strategię, która ma sens biorąc pod uwagę posiadane zasoby. I spraw, aby tworzone treści… działały dla Ciebie. Nie na odwrót.

Masz tylko tyle dobrych pomysłów, tyle dobrych cytatów, tyle dobrych bitów dźwiękowych. Oto tylko kilka wskazówek, jak zmaksymalizować wyniki z tego ograniczonego czasu / energii twórczej:

  • Uprość swoją strategię. Nie musisz być wszędzie przez cały czas, aby odnieść sukces na poziomie, na którym chcesz. Co chcesz osiągnąć? Gdzie są ludzie, z którymi chcesz się połączyć?
  • Wykonuj podstawowe czynności. Użyj zdjęcia. Link do innych artykułów, które napisałeś lub filmów, które stworzyłeś. Stwórz iluzję lawiny.
  • Udostępnij. Spraw, aby inni chcieli udostępnić Twoją pracę. Słowo marketingowe jest najważniejsze w marketingu.
  • Używaj platform z wbudowanymi odbiorcami, takimi jak Quora lub Medium. Część pracy jest już dla Ciebie wykonana.
  • Subskrybuj treści na różnych kanałach i platformach. Nikogo to nie obchodzi, jeśli udostępnisz coś na Medium i Quora. Podobnie jak ich to nie obchodzi, jeśli udostępnisz klip wideo z YouTube'a na Instagramie.
  • Użyj modelu zawartości filaru.

Zasada # 6: Wykonaj dużo pracy.

Przede wszystkim sposobem na zbudowanie zaangażowanej publiczności i zapewnienie jej prawdziwej wartości jest wejście na arenę i wykonanie pracy.

Jeśli nie masz już odbiorców i ugruntowanej marki, Twój pierwszy film prawdopodobnie nie stanie się wirusowy. W pierwszym miesiącu nie zgromadzisz miliona wyświetleń.

Content marketing nie jest jakimś schematem „szybko się wzbogacić”. To jest wybór, aby zagrać w długą grę. To wybór, który zapewni trwałość, a nie szybką i brudną sprzedaż.

Twój głos, marka i wartość dodana zmienią się z czasem. Tworzenie treści to tani sposób na eksperymentowanie z nowymi pomysłami na produkty lub usługi. Jest to sposób inwestowania w „stawanie się” jako osoba fizyczna i firma. Jest to sposób na syntezę tego, czego się uczysz, i wykorzystanie tego, aby zwiększyć wartość dla innych.

Na początku nie będzie idealny. Musisz nad tym popracować. Musisz poświęcić czas, aby lepiej przygotować się i przedstawić wiadomość.

Ale to jest tego warte.

Bo jak powiedział kiedyś Theodore Roosevelt w swoim niesławnym przemówieniu „Obywatelstwo w republice”:

Liczy się nie krytyk; nie człowiek, który wskazuje, jak potyka się silny człowiek, ani gdzie sprawca mógł zrobić to lepiej. Uznanie należy się człowiekowi, który tak naprawdę jest na arenie, którego twarz jest zniszczona przez kurz, pot i krew; kto walczy dzielnie; kto się myli, kto ciągle pojawia się krótko, ponieważ nie ma wysiłku bez błędów i niedociągnięć; ale kto tak naprawdę stara się czynić…

Aby być dobrym twórcą treści, nie możesz po prostu usiąść i osądzać innych. Idea notebook niewiele znaczy. Wasze krytyki nic nie znaczą.

Musisz wcielić się w rolę twórcy - i tworzyć. Wejdź w strumień. Uczyń to priorytetem. Niewątpliwie będzie to część twojego dziedzictwa.

Dlatego musisz podchodzić do content marketingu tak, jak do każdego innego ważnego przedsięwzięcia:

z opanowaniem, troską, intencją i uczciwością.

Jeśli jesteś zbyt zajęty, aby pisać, przedsiębiorcą, dyrektorem generalnym lub trenerem i chcesz dowiedzieć się więcej o moich usługach pisania duchów, napisz do mnie na adres bykateward@gmail.com.