W rzeczywistości można kupić szczęście

I jest to łatwiejsze niż można się spodziewać

Zdjęcie Brooke Cagle na Unsplash

Sposób, w jaki myślimy o czasie i pieniądzach, ma szeroki wpływ na nasze życie.

Ludzie, którzy postrzegają czas jako źródło finansowania, koncentrują się na wydajności i niezależności, a ci, którzy cenią czas jako okazję do szczęścia, częściej szukają interakcji i doświadczeń społecznych.

Jeśli uważasz, że powiedzenie, że nie możesz kupić szczęścia, to założysz, że tym, którzy cenią sobie czas, byłoby lepiej. Zwłaszcza, że ​​w kapitalizmie czas i pieniądze są wymienne. Aby zdobyć więcej, musisz poświęcić drugą.

Ale nowe badania doszły do ​​innego wniosku. Jeśli chcesz szczęścia, to, co kupujesz, wydaje się mieć największe znaczenie.

Pieniądze, czas i szczęście

Elizabeth Dunn, Ashley Whillans i Aaron Weidman postanowili ustalić związek między pieniędzmi, czasem i szczęściem. W każdym z szeregu eksperymentów korzystali z narzędzia o nazwie ROM (miara orientacji zasobów), aby określić preferencje uczestników dotyczące czasu i pieniędzy.

Aby zmierzyć, czy osoby cenią się jedna nad drugą, uczestnicy czytają dwa opisy postaci.

  • Tina, pierwsza postać, wyznaczyła wyższą wartość na czas. Wolałaby pracować mniej godzin i zarabiać mniej pieniędzy na więcej wolnego czasu.
  • Maggie była całkowitym przeciwieństwem. Poświęci swój wolny czas na wyższy dochód.

Następnie respondenci wybrali, z którą postacią rezonują najbardziej.

Jestem pewien, że wszyscy możemy się identyfikować z jednym z tych dwóch archetypów postaci i zachęcam do rozważenia, który z nich najlepiej reprezentuje; pozwoli ci lepiej zorientować się, gdzie leżą twoje priorytety. Jestem Tina. Nie jest to żadną niespodzianką - 82 procent uczestników badań uważa się w ten sam sposób.

W drugim badaniu podjęto próbę skorelowania zadowolenia z życia z preferencją uczestników w zakresie pieniędzy i czasu. Zadawano im pytania typu „wolisz zapłacić więcej za bliższe parkowanie” lub „wybrać tańszy lot z postojem?”. Co ciekawe, ci, którzy woleli opcje oszczędzania czasu, oceniali się z wyższymi wynikami szczęścia. (Trzecie i czwarte badania wykazały dalszy związek między oszczędnością czasu a samopoczuciem).

Dunn i Whillans wierzyli, że wyniki te uzasadniają dalsze badania. Chcieli ustalić silniejszą korelację między preferencjami oszczędzania czasu a szczęściem.

I jeśli to możliwe, wykorzystaj ich badania, aby zapewnić nam wszystkim sposoby na poprawę naszego samopoczucia.

Kupowanie szczęścia

W swoim badaniu zapytali, dlaczego pomimo rosnących dochodów nasze własne samopoczucie szczęścia uległo stagnacji.

Odpowiedź była taka, że ​​osoby o wyższych dochodach często zgłaszają, że mają mniej czasu na hobby i rodzinę. Bardziej prawdopodobne jest, że będą niespokojni, zestresowani i cierpią z powodu złego snu.

Naukowcy wysunęli teorię, że wyższy dochód może udaremnić niedostateczne otoczenie - jeśli tylko bogaci wydadzą swoje fundusze we właściwy sposób.

Wstępne badanie obejmowało wiele krajów, badając, w jaki sposób dorośli wydawali swoje pieniądze. A dla tych, którzy płacili za usługi wygody (np. Zatrudnianie innych do wzięcia zadań i zapewnienia im więcej wolnego czasu), czy byli szczęśliwsi?

Tak były. Respondenci, którzy dokonali zakupów oszczędzających czas, średnio 80–99 USD miesięcznie, zgłosili znacznie wyższe zadowolenie z życia niż ci, którzy tego nie zrobili.

Ich drugie badanie naprawdę doprowadziło do sedna problemu. Czy sposób, w jaki wydajemy pieniądze, może zwiększyć nasze szczęście?

Aby przetestować swoje założenia, uczestnicy otrzymali 80 USD w ciągu dwóch tygodni. W pierwszy weekend wydali 40 USD na działalność oszczędzającą czas. W następny weekend naukowcy poprosili ich, aby wykorzystali kolejne 40 USD na zakup materiału.

Pod koniec każdego weekendu otrzymywali telefon z prośbą o zmierzenie poziomu stresu i wszelkich odczuwanych pozytywnych lub negatywnych skutków.

W wywiadzie dla NPR Elizabeth Dunn wyjaśniła wyniki badań,

Odkryliśmy, że osoby, które wydały pieniądze na zakup czasu, zgłosiły, że są prawie o jeden pełny punkt wyższe na naszej 10-punktowej drabinie, w porównaniu do osób, które nie wykorzystały pieniędzy na zakup czasu.

Należy zauważyć, że wzrost ten odzwierciedla tylko natychmiastową zmianę nastroju. Nie jest jeszcze jasne, czy zakupy te z czasem przynoszą te same korzyści. Jednak wcześniejsze badania pokazują codzienne samopoczucie jako pozytywny wskaźnik długoterminowego szczęścia.

Jak czas poprawia samopoczucie

Badacze podali kilka możliwych wyjaśnień, dlaczego czas poprawia nastrój.

Po pierwsze, osoby ceniące czas wiedzą, jak je spędzić w sposób, który sprawia, że ​​są szczęśliwsze. Jeśli brakuje Ci czasu, prawdopodobnie wiesz, jak go wykorzystać, aby zmaksymalizować dobre samopoczucie, gdy jest on dostępny - niezależnie od tego, czy oznacza to usiąść i poczytać książkę po pracy, czy zabrać małżonka na kolację w piątek wieczorem.

Innym możliwym powodem jest to, że wielu respondentów ankiety miało już dość pieniędzy. Badania pokazują, że dobre samopoczucie przestaje rosnąć, gdy dochód osiągnie 75 000 USD.

Jeśli więc uważasz, że Twoje finanse są już w dobrej kondycji, prawdopodobnie przywiązujesz mniejszą wagę do wyższej płacy. Zamiast tego możesz szukać innych sposobów na poprawę swojego samopoczucia - takich jak więcej wolnego czasu.

Wreszcie, im więcej czasu mamy, tym bardziej dostrzegamy kontrolę nad naszymi dniami. Nie tylko jesteśmy zalewani wymaganiami, ale często nasz czas nie należy do nas. Przyjaciele, rodzina i praca oczekują naszej uwagi. Niespełnienie tych oczekiwań może mieć poważne konsekwencje.

Chociaż nie możemy zmniejszyć tych wymagań, możemy zmienić naszą perspektywę. Zamiast postrzegać to jako kompromis między nimi a nami, możemy wykorzystać nasze fundusze do zmniejszenia stresu czasowego i dać więcej dla nich i dla nas samych.

Dlaczego nie kupujemy więcej czasu?

Wyniki badań podkreśliły usługi domowe jako szczególny punkt bólu. Gig-economy umieściło te usługi na wyciągnięcie ręki. Dotarliśmy do punktu, w którym aplikacje do wspólnego jeżdżenia i jedzenie z dostawą są powszechne.

Zakres pracy, którą możemy zlecić na zewnątrz, jest wszechstronny.

Dlatego dla tych z dodatkowym dochodem ważne jest, aby dowiedzieć się, jakie przeszkody uniemożliwiają nam kupowanie czasu. Często zastanawiamy się nad pomysłem wydawania pieniędzy na usługi, które sami możemy zrobić - jednak zwiększymy nasze środki na zakup dóbr materialnych, których często nie potrzebujemy.

Wiem, że cenię czas. Ta część mojej osobowości przejawia się najlepiej, gdy muszę podróżować lub przenieść się do pracy. Zawsze staram się znaleźć miejsce w promieniu jednej lub dwóch kilometrów od mojej pracy. Nie lubię dojeżdżać do pracy. To stresująca strata czasu. Kiedy latam, zawsze decyduję się zapłacić więcej za bezpośredni lot.

Istnieją jednak pewne przekonania, których nie mogę się podważyć. Wygląda na to, że wiele z nich pochodzi z kultury i rodziny.

Kiedy wpadłem na pomysł skorzystania z usługi sprzątania na kolacji w Święto Dziękczynienia, moja matka była podniecona. Nie mogła uwierzyć, że sam bym tego nie zrobił. Też trochę się wstydziłem. Mogę robić własne naczynia i sprzątać, ale nie jestem z tego zadowolony. Wiem, że byłbym szczęśliwszy, gdybym miał ten czas dla siebie.

Nie podjąłem jeszcze takiej decyzji, ale im więcej o tym myślę, tym lepiej to brzmi. Zwłaszcza gdy patrzę wstecz na inne podjęte przeze mnie środki oszczędzające czas.

Moje doświadczenie w oszczędzaniu czasu

Moja rodzina i przyjaciele mieszkają w Waszyngtonie, więc lecę kilka razy w roku z Seatac. Prawdopodobnie mam pecha, ale za każdym razem, gdy opuszczam Seattle, czekam na co najmniej 20 minut.

Nie wyobrażam sobie gorszego wykorzystania czasu niż czekanie w kolejce. Dwa miesiące temu przeszedłem proces sprawdzania TSA Precheck. W ostatni weekend poleciałem do domu i znowu każdy punkt kontrolny miał 20 minut oczekiwania. Dzięki Precheck udało mi się to w niecałe dwie minuty.

Podjęcie tej decyzji zajęło mi sześć miesięcy i 12 lotów. W sumie wydałem 85 $ i około 20-minutową wizytę na wygodę na pięć lat. Dla porównania, zajęło mi jeden długi weekend, aby kupić telefon za 600 USD, którego nie potrzebowałem.

Patrząc wstecz, mam wyrzuty sumienia ze strony kupujących, zwłaszcza gdy zbliża się sezon rozdawania prezentów. Odtąd zastanawiam się, jak spędzam czas i pieniądze.

W końcu więcej czasu oznacza, że ​​nie każda podejmowana przeze mnie decyzja musi się wydawać kompromisem. Zamiast zmuszać się do powiedzenia „jeśli” coś się stanie, muszę zdecydować „kiedy” to się stanie.