Dopasuj swoje zamiary i działania do prostego dziennika: poradnik

Tworzenie mojego pierwszego dziennika krótkoterminowego z 2018 r.

To początek miesiąca, co oznacza, że ​​nadszedł czas, aby utworzyć nowy dziennik krótkoterminowy.

Używam (około) jednego czasopisma na miesiąc i mam kilka miesięcy do trzeciego roku mojego systemu.

Poczekaj… Co to jest „Dziennik krótkoterminowy”?

Dziennik krótkoterminowy to miesięcznik, którego używam do rejestrowania myśli, śledzenia nawyków i postępów w osiąganiu celów. Działa w połączeniu z moim długoterminowym dziennikiem, aby dostosować moje krótkoterminowe działania i długoterminowe cele.

Mój dziennik krótkoterminowy (lub STJ) jest zdecydowanie narzędziem „produktywności”, ale przynosi również korzyści zupełnie niezwiązane z niczym związanym z pracą lub celami. Jest to klucz do wszystkich moich procedur. To naprawdę bardziej narzędzie życia niż cokolwiek innego.

Wybór medium

Ale najpierw porozmawiajmy o tym, jakiego medium należy użyć. Szczerze mówiąc, STJ można trzymać na rolce papieru toaletowego, jeśli masz na to ochotę. Osobiście wolę duże czasopisma Cahiera Moleskine'a:

Ponieważ (zwykle) używam jednego STJ miesięcznie, jego 80 stron z linijkami jest idealna do moich celów:

Ale istnieją dla ciebie różne opcje: cyfrowe, analogowe i inne. Idź z tym, co Ci odpowiada. Poniżej opisuję mój proces za pomocą mojego preferowanego medium, ale łatwo go zastosować do innych mediów. Można to również zastosować do innych ram czasowych, jeśli miesiąc jest za krótki lub za długi.

ZADANIE 1: Wybierz medium (bez progu, ponieważ będzie działać na prawie każdy.)
ZADANIE 2: Kup / pobierz wybrany nośnik (lub wyciągnij go z szuflady - większość ludzi ma gdzieś pusty notatnik).

Od przodu do tyłu: Daily Journaling

Aby ułatwić przerzucanie, używam mojego dziennika od jednego do drugiego do jednego celu, a od drugiego do drugiego. Pierwsze 60 stron mojego STJ jest poświęconych codziennemu księgowaniu. W mojej codziennej praktyce dziennikarskiej nie ma żadnych sztywnych zasad poza głupio prostą: Pomijam wiersze między wpisami. Oznaczam je datą i czasem. I staram się pisać więcej niż stronę (choć często tego nie robię).

Większość wpisów zaczyna się od recytacji czegoś, co się wydarzyło lub czegoś, co się pojawi. Czasami jest to coś, co ma dla mnie duże znaczenie, innym razem jest to „Właśnie się obudziłem. Kawa jest dobra. ”(I częściej niż chciałbym przyznać, są to najbardziej zrozumiałe zdania, które piszę).

Poza tym jestem elastyczny. Inaczej nie zrobiłbym tego.

Mam jednak pewne motywy oparte na dniu tygodnia, ale służą one przede wszystkim jako wsparcie, jeśli nie mogę wymyślić niczego, co napisałbym na dzień.

Poniedziałek: Patrzę w przyszłość na tydzień: ważne wydarzenia, obowiązkowe rzeczy, drobne rzeczy, takie jak artykuły spożywcze.

Wtorek: Zazwyczaj piszę o tygodniowych zadaniach i drogowskazach i próbuję zidentyfikować niepokoje, które z nimi związane. Identyfikując je na początku tygodnia, mogę sobie z nimi poradzić, zanim ostatecznie zrujnują wydajność mojego tygodnia.

Środa: Lubię „kopać głęboko” i pisać coś bardziej osobistego. Czasami ma to coś wspólnego z trudnymi emocjami, innym razem jest to coś losowego, który chcę zbadać, na przykład dlaczego lubię x, dlaczego to zrobiłem, co myślę o z. Innym razem kontynuuję pisanie od wtorku - być może dlatego, że lęk przed moim zadaniem wiąże się z większym problemem.

Czwartek: Zakładając, że w środę zrobiłem postęp mentalny, idę dalej ścieżką. Jeśli nie, wybieram inną ścieżkę.

Piątek: Lubię recenzować, jak mija tydzień, jakie były moje sukcesy, jakie były moje porażki. To dobry czas na zastanowienie się nad tygodniem, zanim znikną one w weekend.

Weekend: Lubię pisać coś przypadkowego i spontanicznego i niezwiązanego z niczym, co ostatnio napisałem (lub kiedykolwiek). Obejmują one losowe diatrybuty o dźwiękach ptaków, historii mojej postawy i mojej pracy magisterskiej na temat pochodzenia „uderzenie pięścią”.

Oto pierwsze słowa z mojego pierwszego wpisu z tego miesiąca:

ZADANIE 3:
Jasne, możesz poczekać, aż napiszesz w swoim dzienniku, aż wszystko się skonfiguruje ... ale to prawdopodobnie zwleka. Więc… napisz to teraz. Zachowaj to bardzo proste. Kilka linii jest w porządku. („To mój pierwszy wpis” się liczy. Liczy się czyn, a nie treść).

Back-to-Front: miesięczne śledzenie

Ostatnie 20 stron mojego dziennika służy do śledzenia postępów. Istnieje kilka różnych sposobów śledzenia postępów, wymienionych w kolejności od początku do końca:

Comiesięczne drogowskazy (kamienie milowe niezbędne do osiągnięcia celów, opisane bardziej szczegółowo w mojej książce).

Moje miesięczne drogowskazy z przewodnikiem znajdują się na wewnętrznej okładce:

ZADANIE 4: Stwórz rozsądne comiesięczne drogowskazy dla bieżących celów lub projektów (tj. Konieczny przystanek na drodze do osiągnięcia X) i umieść je na wewnętrznej okładce.

Następnie przychodzą cotygodniowe drogowskazy (informowane przez comiesięczne drogowskazy).

Moje cotygodniowe przewodniki w styczniu idą naprzeciwko miesięcznika:

ZADANIE 5: Stwórz rozsądne cotygodniowe drogowskazy dla bieżących celów lub projektów (tj. Konieczny przystanek na drodze do osiągnięcia miesięcznego drogowskazu).

Następnie, kontynuując od początku do końca, są dedykowane strony do śledzenia kluczowych codziennych praktyk, które nie są bezpośrednio powiązane z celami (śledzę ćwiczenia, medytację i to, co nazywam „Zero Hour”, gdzie przetwarzam e-maile, zadania itp. .) Upraszczam, zapisując swoje intencje w jednej kolumnie, a realia w drugiej, a następnie wszelkie notatki na przeciwnej stronie.

Jedna z moich dedykowanych stron:

ZADANIE 6: Wybierz typy dedykowanych stron, które chcesz zachować. Są to zwyczaje i procedury, które chcesz wykonywać w nieskończoność.
ZADANIE 7: Utwórz dedykowane strony.

Dalej jest strona poświęcona mojej kumulacji przez całe życie dni zamierzonych / produktywnych. (Śledzę dni, w których wykonuję wszystkie zamierzone działania. Moim ostatecznym celem jest osiągnięcie 6000, zanim umrę. Chorobię? Może. Ale to działa.)

Oto moja bieżąca liczba:

OPCJONALNE ZADANIE: Rozpocznij podsumowanie do wybranej liczby. (Jest to coś, co robię, co może bardzo dobrze działać dla nikogo innego. Możesz pominąć.)

A potem, krytyczny dla mojego śledzenia, pojawia się mój dziennik. (W ciągu dnia rejestruj czasy rozpoczęcia i zakończenia dla różnych zadań i przechowuj notatki dotyczące miejsca, w którym przerwałeś, co zaobserwowałeś, poczułeś itp.)

Oto moje zdjęcie:

ZADANIE 8 (lub 9): Utwórz dziennik na dziś, wzorowany na powyższym.

I co najważniejsze…

ZADANIE 9 (lub 10): Zrób coś innego niż zakładanie dziennika krótkoterminowego… i zaloguj się. W końcu celem jest robienie rzeczy, a nie robienie rzeczy.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat tego systemu księgowania, możesz sprawdzić moją książkę. (Jest bezpłatny od wtorku, 9 stycznia do piątku, 12 stycznia).