Czy zapominamy, jak głęboko czytać?

Krótka odpowiedź brzmi: tak. Ale nie wszystko stracone.

Zdjęcie: Kha Ruxury

Gdy byłem młodszy, podziwiałem ludzi, którzy nie potrafili czytać historii. Naucz mnie czytać, powiedzieliby, choć oczywiście nie czytają. Ale naucz mnie, jak wchłonąć historię, poczuć ją, przeżyć. Spojrzałbym na nich agape. Jak mogli nie czytać? Historie były historiami. Historie wciągnęły cię i uczyniły je swoim. Godzinami. Nawet dni.

Wpadałbym w książki, z radością zapadałbym się w ich świat. Ludzie ze mną rozmawiają, ale byłbym zagubiony, oczarowany. Nie rozmawiaj z Roxanne podczas czytania, ostrzegają. Ponieważ nigdy nie usłyszałbym tych słów. Po co tu być, pomyślałbym, skoro mógłbym tu być?

Ale pewnego dnia książki mnie opuściły. Ciągle do nich przychodziłem, a oni zostawiali mnie zimnego. Zauważyłem, że wciąż i wciąż wpatruję się w stronę, czytając ten sam wiersz. Było dokładnie tak, jak opisywali to inni. Po prostu nie mogłem się w to wciągnąć.

Większość z nas faktycznie teraz czyta więcej, a przynajmniej częściej. Czytamy artykuły, krótkie filmy, dwuminutowe odczyty i pięciominutowe odczyty i siedmiominutowe odczyty. Nasze czytanie odbywa się w formie dźwiękowych ukąszeń, ograniczonych do najistotniejszych elementów. I szybciej przyswajamy informacje, a zdania stają się krótsze. I krócej. I krócej.

Czy to z powodu smartfonów? Nasze aplikacje? Czy to dlatego, że budzimy się rano i od razu czytamy trzy artykuły o Brexicie, uzależnieniu od smartfonów i małżeństwach bez seksu?

Rozważ to. W 2016 r. Na świecie było około 134 021 533 milionów książek. Dodaj jeszcze dwa lata publikacji, a następnie dołącz wszystkie artykuły i opowiadania publikowane każdego dnia. Tyle do przeczytania, na wyciągnięcie ręki. Nic dziwnego, że wydaje się nie do pokonania.

Próbując zrozumieć ten nowy stan rzeczy, zdałem sobie sprawę, że jestem bardzo spóźniony na modę. Nicholas Carr już w 2008 roku zastanawiał się, czy Google go nie głupi:

„W ciągu ostatnich kilku lat miałem niewygodne wrażenie, że ktoś lub coś majstruje w moim mózgu ... Zanurzenie się w książce lub długim artykule było kiedyś łatwe… Teraz moja koncentracja często zaczyna dryfować po dwóch lub trzy strony. Denerwuję się, tracę nić i zaczynam szukać czegoś innego. ”

Claire Handscomb poszła o krok dalej, obwiniając skanowanie online za brak koncentracji:

„Daję mu kilka sekund - nawet minut - a potem znów się ruszam… To tak, jakby twoje oczy omijały słowa, ale nie rozumiesz, co mówią. Kiedy zdaję sobie sprawę z tego, co się dzieje, muszę wracać i czytać raz po raz. ”

Dlaczego tak się dzieje i dlaczego nie poprawia się? Maryanne Wolf, neurobiolog poznawczy i autorka, podkreśla, że ​​nasze mózgi są plastyczne, a nie statyczne. Ciągle się zmieniają i dostosowują. Dlatego to, czego nauczyliśmy się wcześniej (głębokie czytanie offline) niekoniecznie jest tym, w jaki sposób czytamy teraz lub w przyszłości (niewielka waga, przeglądanie online). Tak więc nasze ciągłe narażanie się na krótkie, proste teksty w Internecie ostatecznie wpływa na zdolność naszego mózgu do „głębokiego czytania”.

„Obwód odczytu nie jest przekazywany ludziom przez plan genetyczny, taki jak wzrok lub język; potrzebuje środowiska do rozwoju. Co więcej, dostosuje się do wymagań tego środowiska - od różnych systemów pisania po cechy użytego medium. ”2018, Skim Reading to nowa normalność

Rzeczywiście wydaje się, że sama Wilk nie jest odporna na te adaptacje. Po dniu przewijania Internetu usiadła pewnego wieczoru i przeczytała „Grę szklanych koralików” Hermanna Hessego.

„Nie żartuję: nie mogłam tego zrobić”, powiedziała. „Tortury przebijały pierwszą stronę. Nie mogłem zmusić się do zwolnienia, aby nie szperać, wybierać słowa kluczowe, organizować ruchy gałek ocznych, aby wygenerować jak najwięcej informacji przy największej prędkości. Byłem tak oburzony sobą. ”

Ciągłe połączenie jest wszechobecne w naszym życiu - i niekoniecznie jest złą rzeczą. Każdego dnia jesteśmy narażeni na wiele wspaniałych rzeczy, które otwierają nasze umysły i zmieniają nasze perspektywy. Niedawno odkryłem na przykład opowiadania, a teraz mam nową obsesję. Krótka fikcja, choć zwarta, jest niesamowitym wyczynem wyobraźni, opowiadania historii, tempa i piękna.

Ale chociaż czytamy o wiele więcej i na wiele różnych sposobów, długie i skomplikowane teksty są nadal niezwykle ważne. Z jednej strony odmawiam zaakceptowania faktu, że literatura do głębokiego czytania została mi utracona. Niektóre z moich najcenniejszych wspomnień pochodzą z czytania powieści.

Więc możemy wrócić? Wolf twierdzi, że aby zachować nasze zdolności do głębokiego czytania, musimy kultywować mózg „dwuliterów”. Zasadniczo mózg zdolny do najgłębszych form myślenia zarówno w mediach cyfrowych, jak i tradycyjnych. nagłówek „W neuronauce istnieje stara zasada, która nie zmienia się z wiekiem: używaj jej lub strać. Jest to bardzo pełna nadziei zasada [ponieważ] implikuje wybór ”.

Więc sama Wolf zdystansowała się od ekranów i wróciła do powieści Hesse, której wcześniej nie czytała. „Odłożyłem wszystko na bok. Powiedziałem sobie: „Muszę to zrobić”… To było naprawdę trudne drugiej nocy. Trzeciej nocy było naprawdę ciężko. Zajęło mi to dwa tygodnie, ale pod koniec drugiego tygodnia prawie się zregenerowałem, aby móc cieszyć się i dokończyć książkę. ”

Jestem tam z tobą, Wolf.

___________________________________________________________________

Przeczytaj więcej o doświadczeniach i doświadczeniu Wolfa w jej pełnym artykule Skim Reading to nowa normalność, a jej wywiad w serialu Czytanie jest hitem ze skanowania online autorstwa Micheala S. Rosenwalda.