Zapytaj Polly: Jak żyć w oszalałym świecie?

Droga Polly,

Na początku 2016 r. Moją noworoczną decyzją było zaprzestanie słuchania wiadomości NPR każdego ranka przed pracą i przeczytanie wiadomości w „New York Timesie” znacznie mniej. Cierpiałem na ataki paniki, które sprawiły, że byłem fizycznie i psychicznie zaniepokojony, a słyszenie o ostatnich okrucieństwach wiele razy dziennie wyraźnie przyczyniało się do moich problemów lękowych. (Zwróć uwagę, że było to wszystko przed okropnymi wydarzeniami z ostatniego miesiąca.) Nadal nadążam za wydarzeniami światowymi, ale przy okazji. Po prostu trochę mniej panikuję.

W rzeczywistości wiadomości ze świata są teraz prawie nieuniknione. Blogerzy, do których wcześniej zwracałem się w nocy z powodu niewielkiej dawki lekkomyślności, zaczęli częściej ważyć tragiczne wydarzenia na świecie. Prawie każdy kanał na Facebooku i Twitterze jest pełen starych kolegów z klasy, członków rodziny, kolegów i przyjaciół, którzy informują ich o tym, co się wydarzyło i jak się z tym czują.

Właściwie to to uwielbiam. Zaangażowanie obywatelskie jest niezwykle ważne. Naszym obowiązkiem jako obywateli naszego kraju i tego świata jest wiedzieć, co się dzieje i uczestniczyć w dyskursie publicznym na jego temat. Ale odkąd zacząłem cierpieć z powodu lęku, przyszło mi to również do głowy (a oto moje aktualne pytanie!): Nie podtrzymuje prawdziwej perspektywy, która w jakiś sposób, nawet przy wiedzy o tym, jak gówniana jest obecnie ta planeta, jest zabawna, jasne i, śmiem to powiedzieć, radosne? Pod pewnymi względami nie jest to tak cenne, jak dzielenie się przemyśleniami, a nawet uczestnictwo w akcjach cywilnych po tych okropnych, budzących nadzieję wydarzeniach?

Potrzebujesz trochę nadziei

Droga Potrzeba Nadziei,

Nie wiem, czy zgodziłbym się z tym, że bycie optymistą ma taką samą wartość, jak bycie na ulicach w obronie tego, w co wierzysz. Idealnie powinniśmy zrobić jedno i drugie. To powiedziawszy, wielu z nas zdecydowanie potrzebuje teraz trochę nadziei i optymizmu. W ciągu ostatnich kilku tygodni nauczyliśmy się na własnej skórze, że kiedy odmawiamy wycofania się z koszmarów rozwijających się na naszych oczach, zaczynamy odczuwać nie tylko złamane serce, gniew i zgniecenie, ale roztrzęsienie, pustkę i zagubienie. To powiedziawszy, całkowicie źle jest go wyregulować. Osobiście przeszedłem etapy doświadczania na Twitterze wszystkiego, co nie dotyczy Alton Sterling i Philando Castile oraz zamordowanych gliniarzy w Dallas, jako agresywnie niezgodnych z rzeczywistością. A potem Nicea i Turcja dołączyły do ​​gówna.

Ale taka jest właśnie natura mediów społecznościowych w bardzo poważnym momencie w historii. Jak masz stawić czoła szerzącemu się rasizmowi, zepsutemu systemowi i tym wszystkim złym nasionom uzbrojonym w pieprzone zęby (i gotowym na wyprowadzenie ich niewłaściwej wściekłości na niewinnych ludzi), a następnie przeczytać coś o stylach gorących butów do noszenia tego lata? Jak możesz obserwować złamane serce Diamonda Sterlinga o sprawiedliwość, a następnie powrócić do stałego żartu i złośliwych uwag i czegokolwiek innego, do cholery?

Whiplash jest ekstremalny. Moja książka ukazała się w tym tygodniu i chociaż jest to książka o walce o znalezienie sensu i przetrwanie w tym popieprzonym świecie, dziwnie i dziwnie jest nawet o tym mówić, biorąc pod uwagę wszystko, co się wokół nas rozpada. Wyobraź sobie, że gdybym napisał książkę o, nie wiem, imprezach tanecznych z lat 70. lub skandalach celebrytów lub o tym, jak odnowić swój letni dom?

Ale nawet gdy świat wydaje się rozpadać wokół nas, wciąż musimy wykonywać nasze zadania, nawet jeśli nasze prace czerpią radość z jasnych i plażowych elementów dekoracyjnych dla tego spania na poddaszu w twoim domku w Hamptons. Nadal muszę wszystko wyregulować i napisać, nawet gdy czuję się przytłoczony. Moje dzieci wciąż potrzebują mnie do żartowania i grania z nimi w gry. Nadal muszę się trochę przespać i poćwiczyć. Zawdzięczam sobie, aby stanąć w obronie tego, w co wierzę, i podjąć działania wspierające zmiany na świecie, a także winien sobie wyłączyć wszystkie ekrany i wyjść na słońce.

Jednak zmiana biegów może być trudniejsza niż kiedykolwiek. Twój telefon podąża za tobą wszędzie. Czytasz jakąś historię, która po prostu miażdży cię w pył, a potem musisz ją wyłączyć i być radosnym, zrelaksowanym i obecnym i powiedzieć, że LA DI DA NICE POGODA JESTEŚMY? Wydaje się źle. Twój telefon krzyczy: Włącz mnie. Dzieje się więcej złego gówna, o którym musisz wiedzieć.

Ale nie mamy dużo czasu na tej planecie i musimy jak najlepiej wykorzystać czas, jaki mamy. Na świecie zawsze będą kłopoty. Tak długo, jak jesteś głośny i nie boisz się mówić przeciwko niesprawiedliwości, to jest początek. Możesz być rozbudzony tylko wtedy, gdy śpisz w nocy. Pamiętając, że wciąż dzieją się dobre rzeczy, wspierając i kochając ludzi wokół ciebie, żyjąc chwilą: Te rzeczy są jeszcze ważniejsze, gdy świat wygląda wyjątkowo ponuro. Nie zostałeś umieszczony na tej planecie, aby odegrać najbardziej satysfakcjonujące, najbardziej cudownie niedoskonałe momenty swojego życia i zamiast tego skupić się na koszmarach. A jeśli spodziewasz się zrobić coś wartościowego ze swoim czasem, twój umysł musi być spokojnym, spokojnym morzem.

Utrzymanie spokojnej przestrzeni dla siebie, w której pamiętasz, co się liczy, w której wierzysz w dobro ludzi, ma fundamentalne znaczenie. Nasze przetrwanie zależy od tego bardziej niż kiedykolwiek. Musimy do siebie dotrzeć i wierzyć w siebie. Musimy wierzyć, że możemy przejść przez tę gównianą burzę i naprawić to, co zepsute.

Nie jesteśmy winni światu tarzania się w ciemności, depresji, lamentowania w nieskończoność. Jesteśmy winni światu wierzyć w ten dzień i wierzyć w przyszłość.

Polly

Prześlij własne pytanie w sekcji odpowiedzi tutaj (gdzie Polly będzie odpowiadać na pytania do 21 lipca) lub wyślij je na adres askpolly@nymag.com.