Drodzy przyjaciele, oto jak mnie wspierać w depresji

Bardzo mi pomogłeś. Oto jak.

Dzięki mojej chorobie afektywnej dwubiegunowej ostatnio przeżyłem depresję. To było okropne, brzydkie i nienawidziłem tego. To była też moja najlepsza depresja w historii. W tym artykule podzieliłem się z tym uzasadnieniem.

Jednym z najlepszych działań, jakie podjąłem podczas tej depresji, było dotarcie do mojej sieci wsparcia. To pierwszy raz, kiedy to zrobiłem i zrobiło to ogromną różnicę.

Wiem, że mam szczęście. Większość ludzi nie ma pojęcia, jak odpowiedzieć komuś, kto ma depresję. Wiem to, ponieważ cały czas rozmawiam z ludźmi, którzy mają ukochaną osobę lub przyjaciela z chorobą psychiczną, którzy czują się bezradni.

Bądźmy szczerzy: ludzie w depresji mają trudności z przebywaniem w pobliżu.

„Chciałbym mieć te słowa, aby pomóc [mojej przyjaciółce] poczuć się lepiej”. „Ignoruje wszystkie moje teksty. Wysłanie ich nie ma sensu. ”„ Ustaliliśmy czas na spotkanie, a on płatkował. Po co nawet próbować? ”„ Daję [ukochanej] radę, jak pójdę na spacer, ale oni po prostu nie słuchają. Co mam zrobić, jeśli nie chcą czuć się lepiej? ”

Rozumiem. Całkowicie to rozumiem.

Z zewnątrz osoba w depresji wygląda leniwie. Leniwy. Ich pielęgnacja nie istnieje i ukrywają się przed wszystkimi. Stają się nieodpowiedzialnymi, niemotywowanymi, drażliwymi i ogólnie frustrującymi ludźmi.

Bądźmy szczerzy: ludzie w depresji mają trudności z przebywaniem w pobliżu. Rozmowy koncentrują się na ich brzydkich uczuciach i zwykle nie ma rozwiązania w dyskusji. O ile chcemy kochać i wspierać osobę w depresji, martwimy się również o nasze zdrowie psychiczne.

Przejście od depresji do zdrowia psychicznego i odporności może być prostym procesem, ale to nie ułatwia.

Oto mało znany sekret: ludzie w depresji wiedzą o tym. To jeden z powodów, dla których płatają, spędzając czas z tobą. Nie chcą obalić ciebie ani grupy, a szczególnie nie chcą być ciężarem.

Oto rzeczywistość: Ludzie z depresją naprawdę chcą czuć się lepiej, ale w większości przypadków Twoja prosta (i solidna) rada wydaje się przytłaczająca z praktycznego punktu widzenia. Jak mam iść na siłownię, kiedy mój mózg aktywnie walczy ze mną po wstaniu z łóżka?

Przejście od depresji do zdrowia psychicznego i odporności może być prostym procesem, ale to nie ułatwia.

Dlatego nigdy wcześniej nie skontaktowałem się z moją siecią wsparcia. Nie chciałem radzić sobie ze piętnem bycia Debbie Downer grupy lub radzić sobie z osądem lenistwa i nieodpowiedzialności.

Na szczęście wiele osób w mojej sieci wsparcia uzyskało wystarczające wykształcenie w zakresie chorób psychicznych, z którymi się nie spotkałem. Zamiast tego zrobili kilka prostych rzeczy, które zrobiły dla mnie ogromną różnicę.

Działania podjęte przez moich znajomych:

1. Moi przyjaciele wysłali smsy miłosne.

Wiadomości „Myślę o tobie” i „modląc się za ciebie” są łatwe do wysłania i przekazania miłości i akceptacji. Jedna dziewczyna wysyłała mi wiadomość co trzy dni. Nie wiem, czy ona to zrobiła, czy co, ale jej małe nuty wsparcia były mile widziane.

Co więcej, wysłała je, chociaż odpowiedziałem tylko na jedno z nich.

2. Przypomnieli mi, że mój wewnętrzny krytyk się myli.

Jeden znajomy wysłał tę wiadomość tekstową:

Kiedy jesteśmy w depresji, nasz wewnętrzny krytyk wpada w przesterowanie. Nawet po latach terapii i ciężkiej pracy na rzecz walki z tym głosem, depresja wciąż nadaje mu megafon. Ta wiadomość przypomniała mi, że mój mózg mnie okłamuje i że nie jestem okropną porażką, w którą chciałbym wierzyć.

3. Moi przyjaciele przyszli do mnie.

Jeden z przyjaciół usłyszał, że mam depresję, i nie zaprosił mnie na randkę z kawą. Jest sprytna, bo pewnie bym się łudził. Zamiast tego powiedziała mi, że przynosi mi kawę.

Nie wymagając ode mnie niczego więcej niż otwarcia drzwi, postawiła mnie pozytywnie na czas towarzyski. Nie odczuwałam presji, aby robić włosy, nakładać makijaż lub podejmować działania, które uniemożliwiłyby mi publiczną widoczność.

Nie skomentowała też mojego wyglądu ani bałaganu w moim domu. Była tam dla mnie i tylko dla mnie. Pozbawiony osądu pozwolił mi cieszyć się jej towarzystwem bez poczucia winy.

4. Moi przyjaciele pozwalają mi prowadzić rozmowy.

Miałem okazję podzielić się swoimi uczuciami, ale nie było to wymuszone. Rozmawialiśmy także o filmach, aktualnych programach telewizyjnych, naszych dzieciach i nie tylko. Depresja mogła być powodem, dla którego się pojawili, ale byli gotowi dać mi wytchnienie od doświadczenia depresji.

5. Obiecali mi uściski.

Jedynym powodem, dla którego poszedłem do kościoła w niedzielę, było to, że przyjaciel napisał do mnie, że czeka na mnie uścisk. Nie malowałam się, a moje ubrania były pomarszczone. Zazwyczaj oznaczałoby to, że nie wychodziłbym z domu. Ale spodziewałem się w kościele przyjaciółki, która mogłaby mnie przytulić, a ja nie mogłam jej zawieść.

UWAGA: Ten może nie działać dla wszystkich. Jednym z moich głównych języków miłości jest dotyk, więc uściski znacznie przyczyniają się do poprawy samopoczucia. Inne mają silne negatywne skojarzenia z dotykiem fizycznym, więc może to nie być dla nich dobre podejście. W przypadku tych osób mogę spróbować innego podejścia, na przykład „mam [ulubione jedzenie] na ciebie” lub coś innego, co pokazuje, że dobrze znasz tę osobę.

Oto, czego nie zrobili:

1. Nikt mi nie powiedział, żebym schował się i przeszedł.

Poważnie, gdybym mógł wybrać szczęście i radość, zrobiłbym to.

2. Nikt mnie nie pytał, co spowodowało moją depresję.

Niektóre depresje mają przyczynę, taką jak stres finansowy, utrata pracy lub żal. Dla niektórych z nas depresje są tylko częścią życia. Kiedy depresja jest zakodowana w naszym DNA, pytanie nas, co „spowodowało” depresję, tylko ją pogarsza. Czujemy dodatkową winę i wstyd z powodu braku dobrego powodu, aby czuć się okropnie.

3. Nikt mi nie powiedział, żebym złożył go na krzyżu.

Wiara i modlitwa są absolutnie częścią procesu zdrowienia, ale depresja wymaga wielopłaszczyznowego podejścia. Nazywanie tego problemem duchowym sugeruje, że jestem złym chrześcijaninem w chwili, gdy jestem szczególnie wrażliwy.

Chociaż Bóg czyni cuda, często dokonuje się ich na co dzień. Mój cud brał codzienne lekarstwa, terapię, dzienniki, grupy wsparcia i tak - mój kościół, moją Biblię i modlitwę.

4. Nikt mnie nie zapytał, czy „wziąłem dziś [moją] pigułkę?”

Tak, biorę mój Lamictal. Chociaż pomaga ustabilizować moje nastroje, nie usuwa ich całkowicie. Zasadniczo przybliża to moje wzloty i upadki do tego, czego doświadcza osoba neurotypowa. Nadal są ekstremalne, tylko mniej.

Nawet dobrze leczony, doświadczam depresji, niepokoju, hipomanii i dysocjacji. Jestem w grze zarządzania objawami; to jest wojna nie do zwycięstwa.

Dotyczy to wielu leków psychiatrycznych; działają z czasem, a pojedyncza dawka nie zmienia naszego stanu psychicznego.

Biorąc to pod uwagę, jeśli masz uzasadnioną obawę, że ja (lub ktoś kochany) przestałem brać swoje leki, jest to obszar, w którym ton ma znaczenie. Jeśli nie możesz zadać tego pytania z głębi miłości i troski, nie pytaj.

Wszystkim moim przyjaciołom, którzy wyciągnęli do mnie rękę i wsparli mnie w tej depresji, dziękuję. To, co mogło ci się wydawać drobnymi działaniami, miało dla mnie dużą różnicę. Pozytywnie wpłynąłeś na moje doświadczenie depresyjne, przyczyniając się do tego, że jest to jedna z najłatwiejszych i najkrótszych depresji, jakich doświadczyłem.

Dla czytelników, którzy kochają osoby z depresją: małe działania mają duży wpływ. Kluczem jest unikanie osądu. Zaakceptuj, gdzie się znajdują i co mówią ci na pierwszy rzut oka.

I tym, którzy żyją z depresją w ramach diagnozy: Jeśli ta lista jest dla ciebie pomocna, podziel się nią z innymi. Dodaj do niego lub zmień, aby dopasować to, czego potrzebujesz podczas depresji. Nie wszyscy podchodzą i podążają za nim, i to jest w porządku. Niektórzy będą. A jeśli nadal nie możesz nikogo znaleźć, dołącz do mojej grupy na Facebooku. Będziemy cię wspierać.

Cześć! Nazywam się Teresa Colón i żyję z chorobą afektywną dwubiegunową. Piszę o swoich doświadczeniach z zaburzeniami i o tym, czego się nauczyłem, idąc drogą do zdrowia psychicznego. Jestem także autorem projektu „Patrząc się oczami Boga”, chrześcijański oddanie dla zdrowia psychicznego. Znajdź więcej w Ministerstwie Rannych Ptaków.