Praca jako redaktor i pisarz w Playboy była tylko pracą, z wyjątkiem sytuacji, gdy nie. Seria osobistych esejów na temat nawigacji w pracy i życiu. Wyprodukowano we współpracy z NewCo Shift.

„Tatusiu, gdzie jest maska?”

Obudziłem się. Spałem tylko dwie godziny. Adrenalina przepłynęła przez moje ciało. Burbon, który zrzuciłem przed snem, niewiele robił, aby stłumić wspomnienia z poprzedniej nocy. A mój 10-letni syn stał obok mojego łóżka, mówiąc po raz drugi…

"Tatuś. Gdzie jest maska? ”

„Idź spać” - powiedziałem. Moja głowa pod poduszką, umysł zataczający się z obrazami z poprzedniego wieczoru…

Paplająca fontanna na antresoli rezydencji Beverly Hills za 20 milionów dolarów. Czerwone światło. Świeczniki. Mężczyźni w smokingu, spodnie wokół kostek. Jeden przymocowany do doryckiej kolumny japońskimi węzłami shibari. Kobiety w strojach balowych, niektóre w maskach z koronki serwetkowej, niektóre półnagie, inne biczowane, inne biczujące. Szampan płynie. Trzask czegoś przypominającego paralizator. Eleganckie, smukłe kobiety wsuwają się nago do wanny z hydromasażem. Dla wielu mężczyzn to sen. Ale o szóstej rano, dla 44-letniego ojca dwojga dzieci, który próbuje zasnąć, aby przeżyć, jest to niegrzeczne przebudzenie.

Poszedłem na imprezę, żeby napisać o tym dla Playboya. Nie, to nie była impreza w rezydencji Playboya, ale wędrująca erotyczna bal maskarada rzucona przez prywatne towarzystwo seksualne, która sprawiła, że ​​inne imprezy w rezydencji wydawały się wręcz czystą czystością. Lepszą częścią mojej pracy w Playboyu była tradycyjna męska redaktorka czasopisma: większość moich dni obejmowała praca z innymi redaktorami i pisarzami, aby dowiedzieć się, co powinniśmy omówić w popkulturze, polityce, stylu życia i rozrywce. Oczywiście, że to Playboy, zajmowaliśmy się seksem, ale zwykle to nie ja byłem na pierwszej linii.

Zdjąłem poduszkę z głowy i był tam mój syn: rumiane policzki, senne oczy, w piżamie robota, nie pozwalając mi spać, mówiąc z naciskiem tym razem…

"Tatuś. GDZIE JEST MASKA? ”

Maska, o której mowa, to plastikowa maska ​​lekarza weneckiej dżumy w kolorze 7,99 USD, którą kupiłam w sklepie ze stronami. Miał długi, falliczny dziób. Dziury w oczach ptaków. Idealne oczy Eyes Wide Shut / 50 Shades Darker do zaokrąglenia czarnego stroju, który musiałem nosić na seksownej imprezie z czarnym krawatem. Ta maska ​​zakryła moją twarz, gdy obserwowałem wiele rzeczy, między którymi cieszyłem się, że mam barierę.

Odegrał także ważną rolę w momencie, gdy zasady uprzejmości zawiodły mnie w sposób spektakularny. Wczesnym wieczorem rozmawiałem z mężczyzną. Był wyjątkowo przyjazny i odbyliśmy miłą rozmowę na temat tego, co lubił w seksie: poczucie wspólnoty, bezpieczna przestrzeń do zabawy, brak osądów, piękne kobiety. To oświadczenie powtórzyło wielu innych imprezowiczów, zarówno mężczyzn, jak i kobiet. Później, kiedy ludzie robili to, co ludzie robią podczas orgii, zobaczył mnie, gdy był w trakcie robienia czegoś orgii z koleżanką. Przechodziłem przez pokój, a on pomachał mi. Gdy zbliżyłem się do pary, powiedziałem sobie, że potrzebuję scen, interakcji i cytatów z tej historii. Pomyślałem o linii z pożegnania Christophera Isherwooda do Berlina: „Jestem aparatem z otwartą migawką, dość pasywnym, nagrywającym, nie myślącym”.

I właśnie wtedy, gdy nie myślałem, że mężczyzna wyciągnął rękę, jakbyśmy byli kolegami, którzy wpadli na siebie w Starbucks w weekend. Uścisnąłem jego dłoń. A potem, gdy przedstawił mnie swojej przyjaciółce, uścisnąłem jej rękę. A potem dotarło do mnie, że właśnie uścisnąłem dłonie dwóm osobom, które przed chwilą były zaangażowane w spocony akt seksualny. Chwyciłem maskę za dziób, zdjąłem ją i złapałem za przypomnienie, żeby niczego nie dotykać tą dłonią, dopóki go nie umyję. Poszedłem do łazienki. Nie było mydła. Wolną ręką wezwałem Ubera. Wróciłem późno do domu, a potem położyłem maskę wysoko na górnej półce mojej szafy, umyłem ręce i próbowałem zasnąć.

A następnego dnia znowu był mój syn, mówiąc:

„GDZIE JEST MASKA?”

„Dlaczego chcesz maskę?” - zapytałem.

Spojrzał na mnie, jakby to było najgłupsze pytanie, jakie kiedykolwiek mu zadano. „Chcę się tym bawić” - powiedział.

Jest kilka razy w twoim życiu, kiedy możesz naprawdę uszczęśliwić swoje dzieci i to była jedna z nich.

„Jadłeś już śniadanie?” - zapytałem, kupując czas.

Pokręcił głową nie.

„Zdobądź płatki, a dam ci maskę” - powiedziałem.

„Obiecujesz?” Zapytał mój chłopiec.

„Obiecaj” - powiedziałem. I wyszedł z naszego pokoju do kuchni.

Podszedłem do mojej szafy i ściągnąłem maskę. W umywalce w łazience płynąłem wodą, aż stała się gorąca. Dałem masce tryskające mydło w płynie i energiczny peeling i przepłukałem ją. A potem wyszorowałem i ponownie wypłukałem, aż byłem pewien, że jest czysty.

W kuchni mój syn uśmiechnął się i wyciągnął rękę. Wręczyłem mu maskę, wyglądając na nieco zdegradowanego z procesu odkażania. Nie żeby go to obchodziło. Wziął maskę, włożył ją, szczerze skinął głową i wybiegł na zewnątrz, żeby się pobawić, a dziób kołysał się w porannym świetle na podwórku.

Mówią, że gdziekolwiek jesteś w życiu, dokładnie tam, gdzie powinieneś być.

W takich chwilach nie kupuję tego.

To jeden z bardziej ekstremalnych przykładów sprowadzenia biura do domu w ciągu pięciu lat pracy w Playboyu. To był nietypowy, nieoczekiwany i szczególnie zabawny moment w pracy, w której byłem przede wszystkim facetem od stylu życia, głównie zajmującym się podróżami, jedzeniem, piciem i stylem. Jak lepiej się ubierać, lepiej pić, lepiej pachnieć, podróżować lepsze historie. Lżejsze rzeczy. „Zabawne” rzeczy. Okazało się, że personel został zredukowany i musieliśmy wziąć na siebie więcej obowiązków, czasem obejmujących także seks.

To było ekscytujące pracować w tak znanej i prowokującej marce, która wzbudziła skojarzenia - zarówno rzeczywiste, jak i wyobrażone - wśród obserwatorów i pracowników. Nie było mowy o neutralności. Intensywność pracy w tak spolaryzowanym miejscu sprawiła, że ​​stała się tak uzależniająca. Pracując w Playboy, ostatecznie broniłeś go przed ludźmi, którzy nie wiedzieli o tym, ale wierzyli, że tak. A raz na jakiś czas można było spotkać ludzi, którzy to uwielbiali, a byli to ludzie, którzy widzieli w tym najlepsze. Kto wiedział, że właśnie tam po raz pierwszy opublikowano Fahrenheit 451 oraz Christmas Story i Hurt Locker. Przed wynalezieniem akronimu bronił praw LGBT. I kontynuował tę misję, gdy przeszedł na technologię cyfrową. Żołnierze tam trzymali się na dystans, a duża liczba ludzi, którzy odeszli, w końcu bumerang powrócił do owczarni, opowiadając historie o tym, jak nudne i przewidywalne było tam w normalnym świecie.

Wszystko w porządku, w tym zdjęcia nagich kobiet, gwarantowały pewną koleżeństwo wśród robotników. Byliśmy liczną grupą oddanych dziennikarzy, działaczy pierwszej poprawki, feministek pozytywnie nastawionych na seks, autorów komedii, mistrzów fikcji spekulacyjnej, strategów mediów społecznościowych, talentów marketingowych, osób zajmujących się licencjonowaniem, modeli Victoria's Secret, fotografów komercyjnych, nagradzanych redaktorów, reporterów, artystów i projektanci, znawcy popkultury, twórcy kultury i kontrkultaliści w odzieży męskiej magazynu (lub jej braku). I jako taka była dokładnie tego rodzaju firma, która miała obowiązek zgłaszania się z pierwszej linii wyzwolenia seksualnego wysokiej klasy w XXI wieku w formie seksu czarnego krawata w Beverly Hills. Z czym całkowicie mi się podobało teoretycznie. Praktycznie okazało się to trochę bardziej skomplikowane.

Jak dokładnie chodzisz do orgii do pracy? Oto moje dania na wynos, choć nie uniwersalne. Rób z nimi tak, jak chcesz, jeśli ktokolwiek poprosi cię o zgłoszenie się na imprezę seksualną do pracy. Nigdy nie wiesz.

Po pierwsze: bądź przygotowany, aby ludzie dzielili się z tobą niechcianymi historiami z imprez seksualnych.

Gdy ludzie dowiadują się, że idziesz na przyjęcie seksualne, możesz dowiedzieć się więcej o stosunku innych ludzi do orgii i seksu grupowego, niż byś chciał. Jeden z przyjaciół powiedział mi o byciu częścią jedynej młodej pary na imprezie swingersów, która w przeciwnym razie byłaby starsza i o tym, jak działanie halucynogenów pomogło mu i jego dziewczynie przetrwać. Jedna z koleżanek powiedziała do mnie: „Nie ma mowy, bym poszła na przyjęcie seksualne. Mam już wystarczająco dużo kutasów w dupie. ”Była figuratywna. Myślę.

Po drugie: Niezależnie od tego, czy chcesz, czy nie, musisz zaprosić małżonka (lub partnera) na przyjęcie seksualne.

Chociaż możesz nie mówić partnerowi o każdym spotkaniu i wydarzeniu służbowym, jest to jedno wydarzenie, o którym nie chcesz, aby dowiedzieli się po fakcie. Niektórzy partnerzy mogą z łatwością powiedzieć tak. Inni mogą nie. Moja żona była w tym drugim obozie. „Nie moja sprawa”, powiedziała. „Skąd miałbyś wiedzieć, zanim odejdziesz?” - zapytałem. „Po prostu wiem, że nie chcę iść”, powiedziała. A potem dodał: „Czy chcesz, żebym to zrobił?” „Tylko jeśli chcesz”, powiedziałem. A potem kilkakrotnie poruszaliśmy się w tę iz powrotem. W końcu zdecydowaliśmy, że nie pójdzie, a przede wszystkim dlatego, że oboje wiedzieliśmy, że utrudni mi to wykonywanie mojej pracy. Byłem z nią w sytuacjach towarzyskich związanych z pracą i jak każdy partner był dobrym sportem. Ale często była taka chwila, kiedy chciała odejść, nie chcąc być zbyt obowiązkowym typem Betty Draper. Wyobraziłem sobie wersję orgii. To nie było ładne. Martwiłem się, że nagle cały scenariusz okaże się zbyt przytłaczający lub niewygodny i że chciałaby odejść. A potem musiałbym poradzić sobie ze zmartwieniem, że moja żona martwi się, że zostawi mnie na imprezie seksualnej, i poczułbym presję, że muszę wyjechać, zanim zacznę dobrą historię.

Po trzecie: Kiedy idziesz, zaangażuj się.

To może być twój ostatni raz na seksie w okolicy. Spaceruj, przejdź do małych bocznych pokoi z na wpół otwartymi drzwiami. Nadaje terapii ekspozycji nową nazwę.

Po czwarte: jeśli piszesz o pójściu na imprezę seksualną w krajowej publikacji, Twoi przyjaciele i sąsiedzi mogą się o tym dowiedzieć.

Bez wiedzy mojego sąsiada przyjaciel dramatycznie przeczytał moją historię na przyjęciu po jej opublikowaniu. Z jednej strony cieszyłem się, że był subskrybentem. Jest także aktorem, więc prawdopodobnie brzmiał lepiej, gdy czytał go na głos. Z drugiej strony, ponieważ głupie są dźwięki, czasami zapomniałem, że ludzie w moim kręgu mogą pochłonąć moją pracę. Byli to ludzie z sąsiedztwa. Mamy i tatusiowie koleżanek z klasy moich dzieci. Kilku z nich, którzy byli na przyjęciu, opowiedziało mi o dramatycznym czytaniu w carpoolu. I że to kochali. Miło było usłyszeć od ludzi z sąsiedztwa, gdzie uniesione brwi były najczęstszą reakcją na naukę, w której pracowałem w Playboyu.

Po piąte: bądź przygotowany na rozmowę o tym z dziećmi

Chociaż nie reklamowałem faktu, że poszedłem na przyjęcie seksualne do moich dzieci, byłem gotów to wyjaśnić. Przygotowałem trochę zaawansowanych ptaków i pszczół, które mówią o poliamorii. Dzieci wiedziały, że pracuję w Playboyu, i znały szerokie pociągnięcia po ofertach firmy. Historia o seksie nigdy się nie pojawiła i nie martwiłem się, bo już przeszliśmy przez przeszkodę. I jak na ironię, to było na osi czasu moich dzieci, a nie na mojej.

Na początku mojej kariery w Playboy, kiedy moja córka miała około 12 lat, powiedziała, że ​​patrzy przez telefon i widziała zdjęcia, które według niej mogły pochodzić z Playboya. Wiedząc, że w pewnym momencie dowie się o fotografii w magazynie, przygotowałem krótkie przemówienie na temat męskiego spojrzenia oraz historii pinupu i kobiecej nagości w tradycjach sztuki pięknej i pop-artu.

„Tak, jakie zdjęcia?” Powiedziałem, zbierając się.

„Zdjęcia kobiet” - powiedziała. „Myślę, że pochodzą z magazynu. To są duże zdjęcia. ”Rozkłady na środku, pomyślałem. A potem wróciłem do spotkania, na którym razem z dyrektorem artystycznym przeglądałem dużą książkę na stolik kawowy Taschen na temat historii rozkładówki i zrobiliśmy dla niej kilka zdjęć archiwalnych rozkładówek z lat 60. i 70. XX wieku.

„Czy to byli towarzysze zabaw?” - zapytała.

"Tak, powiedziałem. Byłem gotów zarabiać na tej upartej córce amerykanistki, pracownika socjalnego i psychoterapeuty, jogi uczącej feministki.

„Co myślałeś?” - zapytałem.

„Gdyby to były zdjęcia z magazynu, nie wiem, dlaczego ludzie mają problem z Playboyem” - powiedziała. „Myślę, że wyglądają ładnie”.

Czego się nauczyłem z tego wszystkiego? To, co uważałem za czysto seksualne, może być wspólne i wyzwalające dla niektórych ludzi; że bez względu na to, jaka była moja praca, nigdy nie będę w stanie przewidzieć ani kontrolować niczyich reakcji, w tym moich dzieci. A co najważniejsze, chodziło o pokazanie się, bycie wypychanym poza moją strefę komfortu, improwizowanie w ramach wyzwań i powrót nienaruszony, ale nieco zmieniony, i w sposób, którego wciąż nie rozumiem. Mówią, że praca to tylko praca. I to jest. Dopóki nie będzie.

Druga część cytatu Christophera Isherwooda o byciu kamerą i nagrywaniu, a nie myśleniu, brzmi następująco: „Pewnego dnia wszystko to trzeba będzie opracować, dokładnie wydrukować, naprawić”. I do tego dnia, dowiedziałem się, jesteś mu to winien dla siebie, aby szeroko otworzyć migawkę.